Dzielnica Ursynów Serwis sportowo-rekreacyjny Ursynowa  

Puchar Polski z Ursynowa jedzie do Ostrowa Wlkp.

17.02.2019
Gry zespołowe

Suzuki Puchar Polski jedzie do Ostrowa Wielkopolskiego! W emocjonującym finale rozegranym w Arenie Ursynów ostrowianie pokonali Arkę Gdynia 77:74.

Finał był niezwykle zacięty. Świadczą o tym wyniki poszczególnych kwart - 21:22, 16:17, 18:20, 22:15. I choć pierwsze trzy kwarty lekko wygrywała ekipa z Gdyni, to od początku meczu rysowała się przewaga ostrowian.

Arka rozpoczęła od wykorzystywania swojej największej broni, czyli rzutów z dystansu. Ostrowianie z kolei bardzo dobrze czuli się w szybkim ataku, a to oznaczało wyrównany początek. Później z dystansu trafił też Michał Chyliński i to ekipa trenera Wojciecha Kamińskiego miała małą przewagę. Sytuacja zmieniała się jednak co rzut - ostatecznie dzięki akcji Jamesa Florence'a po 10 minutach było 22:21 dla gdynian. W drugiej kwarcie Arged BMSlam Stal uciekała rywalom - po kolejnych trafieniach Przemysława Żołnierewicza oraz Mateusza Kostrzewskiego nawet na siedem punktów. Zespół trenera Przemysława Frasunkiewicza odpowiadał błyskawicznie - swoją serią 12:0! Po trójce Marcusa Ginyarda było już więc 37:32. Zespół z Ostrowa Wlkp. trzymał się jednak ciągle blisko - na koniec pierwszej połowy przegrywał tylko dwoma punktami.

W trzeciej kwarcie Arged BMSlam Stal szybko doprowadziła do remisu, ale kolejne trójki Dariusza Wyki oraz Marcusa Ginyarda oznaczały sześć punktów przewagi dla Arki. Drużyna trenera Wojciecha Kamińskiego nie zamierzała się jednak poddawać i po rzucie Mike'a Scotta zbliżyła się ponownie na punkt. Dzięki akcji 3+1 Bartłomieja Wołoszyna po 30 minutach było jednak 59:55 dla gdynian. Czwartą część meczu zdecydowanie lepiej rozpoczęli ostrowianie, którzy po kolejnych zagraniach Kostrzewskiego prowadzili już siedmioma punktami. W końcówce ważne trafienia notowali Deividas Dulkys i James Florence, znacznie zmniejszając straty.

Końcówka była bardzo nerwowa i zacięta, ale ciągle to ekipa trenera Kamińskiego była lepsza. Ostatecznie zwyciężyła 77:74.

- Zabrakło szczęścia i zimnej głowy. W tym turnieju nie było przypadkowych drużyn, doszliśmy do finału momo kontzuji i innych problemów. Przegraliśmy, ale nasz cel to walka o medal w lidze. Myślę, że ta nauczka zaprocentuje w przyszłości - mówił Bartosz Wołoszyn, niski skrzydłowy Asseco Gdynia.

Puchar Polski trafił do rąk ostrowian po raz pierwszy. Dekorację zwycięzców obserwowali wierni kibice Stali. Tradycyjnie, po zwycięskim meczu, Wielkopolanie odcięli siatkę z kosza. Istne szaleństwo zapanowało, gdy zabrzmiał utwór "We are the Champions" Freddy'ego Mercurego. Drużyna Argedu BM Slam Ostrów Wielkopolski odbierała puchar z rąk przedstawiciela sponsora - firmy Suzuki oraz wiceprezydent Warszawy Renaty Kaznowskiej.

Najlepszym zawodnikiem turnieju w Arenie Ursynów został Mateusz Kostrzewski ze Stali. Pretendentem do tego tytułu był również Mike Scott, rozgrywający z Ostrowa.

Niedzielny finał zakończył pełen emocji finałowy turniej Suzuki Pucharu Polski rozgrywany już po raz trzeci w ursynowskiej hali. Wzięło w nim udział siedem najlepszych krajowych drużyn oraz gospodarze - Legia Warszawa. Niestety stołeczni odpadli w pierwszym ćwierćfinale ulegając Polpharmie Starogard Gdański 67:74.

Wyniki spotkań w turnieju finałowym Suzuki Pucharu Polski:

czwartek, 14 lutego

ćwierćfinał 1, Legia Warszawa - Polpharma Starogard Gdański 67:74
ćwierćfinał 2, Stelmet Enea BC Zielona Góra - Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. 64:71

piątek, 15 lutego

ćwierćfinał 3, Polski Cukier Toruń - MKS Dąbrowa Górnicza 91:97
ćwierćfinał 4, Anwil Włocławek - Arka Gdynia 80:84

sobota, 16 lutego

półfinał 1, Polpharma Starogard Gdański - Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 66:76
półfinał 2, MKS Dąbrowa Górnicza - Arka Gdynia 78:81

niedziela, 17 lutego

finał: Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. - Arka Gdynia 77:74

zdjęcia: Andrzej Romański/Energa Basket Liga

Archiwum aktualności

Kalendarz

po wt śr cz pt so nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
X

Wyślij link znajomemu