Dzielnica Ursynów Serwis sportowo-rekreacyjny Ursynowa  

Najlepsi. Na taką drużynę trener czekał aż 14 lat!

07.07.2019
Gry zespołowe
Sport szkolny

Mury Szkoły Podstawowej nr 303 opuściła właśnie najlepsza koszykarska drużyna w historii Ursynowa. Jak wyglądała droga na szczyt chłopaków z UKS GIM 92 i jak będą oni wspominać tę wielką przygodę?

Lista sportowych osiągnięć Szkoły Podstawowej nr 303 jest naprawdę długa. Dość powiedzieć, że w klasyfiakacji generalnej Warszawskiej Olimpiady Młodzieży ursynowska podstawówka znajduje się na drugim miejscu w tabeli, a jej pływacy i lekkoatleci zdobywają medale nawet na poziomie ogólnopolskim. Puchar zdobyty w tym roku w Zielonej Górze podczas Mistrzostw Polski kadetów U-16 w koszykówce jest jednak osiągnięciem szczególnym, bowiem cała drużyna pracowała na ten sukces przez kilka lat, szlifując swoje umiejętności nawet dwa razy dziennie. Poranny trening odbywał się jeszcze przed pierwszą lekcją, co dla większości chłopaków oznaczało naprawdę wczesne wstawanie z łóżka.

MVP turnieju – Antek Michalski – zaczął grać w kosza już w wieku sześciu lat, zainspirowany meczami swojej starszej siostry. Podstawy koszykówki przekazał chłopcu Tomasz Kwasiborski, trener formującego się wtedy zespołu MKS Pruszków, którego Antek był zawodnikiem przez kolejne 7 lat. Zapoznany w kadrze wojewódzkiej Michał Tomaszewski był z kolei jego pierwszym trenerem z Koncertowej. Początek gimnazjum stał się dla Antka przepustką do poważnej, młodzieżowej koszykówki, bowiem po kolejnych dwóch latach trafił on do składu U-20, prowadzonego przez Marka Popiołka. Trener dał swojemu młodemu zawodnikowi wolną rękę do gry, co przyniosło mu cenne doświadczenie zdobyte ze straszymi sportowcami. Wywalczone wtedy piąte miejsce podczas krajowych mistrzostw rozbudziło ambicje chłopca na puchar w swojej kategorii wiekowej. Cel ten został osiągnięty pod okiem Jarosława Łukasiewicza.

- Myślę, że byliśmy w tym roku faworytem do złota. Wiadomo, nikt nie lubi być w roli faworyta. Ciążyła na nas wielka presja, lecz graliśmy swoje i daliśmy radę. Z każdym kolejnym meczem w rozgrywkach centralnych szło nam coraz lepiej. Graliśmy bardziej zespołowo. A chcę zaznaczyć, że cały sezon zasadniczy nie trenowaliśmy pełnym składem. Ja miałem U20, a paru innych występowało w U18. Mimo to trenerowi Łukasiewiczowi udało się z nas zrobić super zespół – relacjonuje Michalski.

Aleksy Chwedczuk jest byłym zawodnikiem Polonii Warszawa. W czwartej klasie rozpoczął on swoją koszykarską przygodę w tym klubie i przez kolejne cztery sezony rozwijał się dzięki wskazówkom trenera Adama Latosa. Następnie przyszła kolej na zmianę szkoły i klubu. Po zostaniu uczniem szkoły przy Koncertowej Aleksy stał się ogniwem nowej drużyny. Zespół z rocznika 2003 szybko pokazał na go stać. Już w pierwszym roku wspólnej gry chłopcy dotarli do półfinałów mistrzostw Polski, jednak brak awansu do czołówki turnieju pozostawił w nich niesmak. To właśnie wtedy zawodnicy GIM 92 postanowili, że razem zostaną najlepszymi z najlepszych.

Aleksy spędził łącznie 7 sezonów na parkietach Mazowsza i osiągnął w koszykówce wszystko, czego pragnął. Jego osobistym sukcesem jest wicemistrzostwo kraju zdobyte wraz z koszykarzami na wózkach, których poznał w IKS Konstancin jako osoba do pomocy w ramach wolontariatu. Pierwsze miejsce w województwie a następnie złoty medal Mistrzostw Polski to wisienka na torcie tego niezywkle aktywnego zawodnika. Tym niemniej Aleksy postanowił zakończyć w tym roku swoją przygodę z koszem. Sezon pełen kontuzji i dużej ilości nauki nie pozwolił mu bowiem na poświęcenie się sportowi w 100%.

- Zamierzam teraz skoncentrować się na nauce oraz mojej pasji - astronomii i astrofizyce. Poświęcam ogrom czasu na projekty takie jak budowanie teleskopu. Bardzo możliwe, że w przyszłości podejmę się budowy satelity. Z chłopakami i trenerami stworzyliśmy dobrą ekipę, o której na pewno żaden z nas nie zapomni – mówi Aleksy.

Kamil Witczak jest jednym z tych zawodników, którzy przez ostatnie 2 lata poczynili na boisku największy postęp. Rozpocząwszy grę w wieku 13 lat chłopiec myślał początkwo, że nie nadaje się do sportu, a w dodatku był on jednym z najmłodszych graczy w zespole (ur. 2004). Dzięki swoim trenerom uwierzył jednak w siebie i w sezonie U14 rozpoczął regularne treningi ze swoimi starszymi kolegami, by rok później na stałe zadomowić się w składzie GIM 92. Koszykówka spodobała się Kamilowi na tyle, że nie zamierza on rezygnować ze sportu i myśli o kolejnych klubach w niedalekiej przyszłości.

Jeszcze bardziej sprecyzowane plany posiada z kolei Szymon Kołakowski, były kapitan swojej drużyny, o którym nauczyciele SP 303 mówią wprost – wyjątkowy chłopak. Szymon uważa, że sport ukształtował jego charakter i nauczył doceniać to, co się ma. Ciężka praca w grupie z różnymi typami osobowości była dla niego cennym doświadczeniem i jak sam podkreśla – nigdy tego nie zapomni. Swoją świetnie rozpoczętą karierę sportową chciałby kontynuować w Eurolidze lub Ekstraklasie, będąc jednocześnie zawodnikiem Reprezentacji Polski. Mury szkoły przy Koncertowej Szymon opuszcza zaprzyjaźniony ze swoim kolegą z drużyny, Aleksym Jańcem.

Jeden z młodszych graczy w drużynie, Kaj Zarzycki, jest jednocześnie jednym z najbardziej oddanych koszykówce. W hali przy Koncertowej można go spotkać nawet kilka razy dziennie. 

 Nauczyciele byli zawsze wyrozumiali i wiedzieli, że dla nas najbardziej liczy się sport. Miałem możliwość trenowania z mistrzami Polski jako zawodnik młodszy o rok. Czerpałem dużą przyjemność z gry, wiele się nauczyłem i jestem zadowolony z czasu, który spędziłem na Ursynowie – podkreśla 15-letni Kaj.

Tegoroczny sukces UKS GIM 92 jest największym osiągnięciem trenerskim Jarosława Łukasiewicza. Pracownicy szkoły mówią o nim, że jest to nauczyciel obecny w hali przez 365 dni w roku, a jego zaangażowanie w rozwój swoich uczniów nie ma sobie równych. Sam trener podkreśla, że na taką drużynę, jak odchodzący obecnie skład, musiał czekać tyle, ile wynosi jego staż w Szkole Podstawowej nr 303, czyli 14 lat.

- Mistrzostwa Polski nie zdobywa się przypadkiem. To ciężka, długa i systematyczna praca całego zespołu. Tu musi zagrać wszystko. Chłopcy okazali się zaangażowani, ambitni, zgrani. W gorszych momentach potrafili być dla siebie wsparciem. Nie poddawali się pomimo kolejnych kontuzji i wielu problemów w nauce. Antek dojeżdżał do nas z Pruszkowa, Kaj z Legionowa. Wszystkim się chciało. Oni po prostu zasłużyli na to mistrzostwo i na ten puchar – komentuje Łukasiewicz.

Dziękuję za wszystko, co trener dla mnie zrobił, za czas poświęcony każdego dnia zarówno na hali jak i poza nią. Zawsze mogłem liczyć na pomoc i wsparcie w życiowych decyzjach. Nieważne czy to była sobota czy niedziela, zawsze trener był. Cieszę się, że mogliśmy razem pracować. Wspomnienia pozostaną na zawsze. Dziękuję trenerze – napisał na facebook’u Łukasiewicza Szymon Kołakowski.

Archiwum aktualności

Kalendarz

po wt śr cz pt so nd
1
2
Events of the day 3 lipiec 2019 (środa)
Events of the day 4 lipiec 2019 (czwartek)
Events of the day 5 lipiec 2019 (piątek)
Events of the day 6 lipiec 2019 (sobota)
Events of the day 7 lipiec 2019 (niedziela)
8
9
Events of the day 10 lipiec 2019 (środa)
Events of the day 11 lipiec 2019 (czwartek)
12
Events of the day 13 lipiec 2019 (sobota)
Events of the day 14 lipiec 2019 (niedziela)
15
16
Events of the day 17 lipiec 2019 (środa)
18
19
Events of the day 20 lipiec 2019 (sobota)
21
22
23
Events of the day 24 lipiec 2019 (środa)
25
26
Events of the day 27 lipiec 2019 (sobota)
28
29
30
Events of the day 31 lipiec 2019 (środa)

Na czasie

X

Wyślij link znajomemu