Dzielnica Ursynów Serwis sportowo-rekreacyjny Ursynowa  

Kolejni olimpijczycy z Ursynowa? "To realny cel!"

05.05.2019
Pozostałe

Największy klub kolarstwa górskiego działa... na Ursynowie! O sukcesach i wyzwaniach Warszawskiego Klubu Kolarskiego, nierozerwalnie związanego z naszą dzielnicą, rozmawiamy z Błażeje Mareszem, jego prezesem.

WKK istnieje od 2002 roku. Jak wspomina pan początki, jego formowanie?

Studiowałem na Uniwersytecie Warszawskim, uczęszczałem tam na zajęcia sekcji kolarskiej. Poznałem tam Andrzeja Michniaka, z którym po skończeniu studiów otworzyliśmy własny klub. W czasie studiów reprezentowaliśmy barwy AZS UW, jeździliśmy po Polsce, a razem z nami także grono innych studentów. My mieliśmy zacięcie wyczynowe i chcieliśmy kontynuować nasze kariery, ale już samodzielnie. W ten sposób założyliśmy stowarzyszenie znane dziś jako WKK. Akurat moją pasją – obok sportu – jest socjologia organizacji, nawet pisałem na ten temat pracę magisterską. Powstanie tego klubu było dla mnie takim zwieńczeniem wszystkich zmagań, z jakimi miałem do czynienia. Zdobywałem wiedzę teoretyczną, pracowałem w różnych instytucjach, korporacjach, mediach, administracji  publicznej, miałem punkt widzenia z wielu perspektyw. Po czterech latach tułania się po różnych pracach i jednoczesnego prowadzenia klubu, zrezygnowałem z innych zajęć i skupiłem się tylko na WKK.

Klub był żmudnie budowany, jeśli chodzi o jego markę. Chwalicie się tym, że jesteście największym w Polsce klubem MTB (kolarstwa górskiego – ang. mountain biking), który szkoli dzieci i młodzież.

Ta skala została osiągnięta wieloletnią, konsekwentną pracą wielu osób. Prawdziwy boom przeżywamy dopiero w ostatnich trzech latach. W tym roku musieliśmy chociażby dokupić dwa nowe busy, by pomieścić zawodników dojeżdżających na zawody. Chodzi tutaj oczywiście o tych zawodników, którzy startują na imprezach ogólnopolskich. Jeden z naszych trenerów wpadł przed czterema laty na pomysł, by zacząć szkolić bardzo młode dzieci – w wieku 6-7 lat. Nie było to popularne spojrzenie, gdyż kolarstwo jest uważane za tzw. dyscyplinę późną. Kluby robiły nabory wśród 15-16-latków. Dlatego nasze podejście było pewnym novum. Prawda jest taka, że kiedy młody człowiek ma 15-16 lat, to albo uprawia wyczynowo już inny sport, albo w ogóle daje sobie spokój z jakąkolwiek aktywnością i ma inne pomysły na swoje życie. Upolowanie jakiegoś talentu, który ma 16 lat, było strasznie trudne. Ale z dziećmi jest łatwiej. Dzieci z Ursynowa bardzo licznie i chętnie uczestniczą w naszych treningach. Cztery lata temu mieliśmy jedną grupę takich młodych zapaleńców, a teraz prowadzimy już zajęcia w czterech grupach. W każdej grupie jest około 10-15 dzieci.

Jak dzielimy to, jeśli chodzi o kategorie szkoleniowe w kolarstwie?

Zaczyna się od poziomu „żaka” – Polski Związek Kolarski nie przewiduje niższych szczebli. Dziś to są dzieci z roczników 2007-2008, czyli dzieci mające 11-12 lat. Więc można na tym przykładzie zauważyć, jak mocno obniżyliśmy też średnią wieku przyjmując do nas dzieci 6 i 7-letnie. Po żaku mamy co kategorie zawierające po dwa roczniki: młodzika, juniora młodszego, juniora i młodzieżowca zwanego też orlikiem.

Wychowaliście medalistów mistrzostw Polski, członków kadry narodowej, wśród których wymieniane są przez państwa nazwiska takie jak Matylda Szczecińska, Klaudia Czabok, Dominik Górak, Miłosz Ośko czy wspomniany przez pana współzałożyciel WKK Andrzej Michniak. Tak poważny klub zasłużył sobie na duże wsparcie finansowe ze strony dzielnicy Ursynów. W ramach programu „Z WKK do Kadry” otrzymaliście państwo 57 000 zł, na szkolenie grup najmłodszych, czyli „Wentyle i Krasnale Kolarskie” – 42 300 zł, zaś na organizację Pucharu Ursynowa MTB – 7 000 zł.

Tak, w 2018 roku zdobyliśmy najwięcej punktów spośród ursynowskich klubów, jeśli chodzi o współzawodnictwo dzieci i młodzieży. Na pewno zapracowaliśmy sobie na to, by mieć tak pokaźne dofinansowanie. W ostatnich latach współpraca z dzielnicą układa nam się bardzo pozytywnie.

Na co przeznaczacie państwo te środki?

Przede wszystkim, na wynagrodzenia trenerów. Trenerzy są fundamentem naszej działalności. Później dochodzą do tego oczywiście wyjazdy na zawody i obozy. Pieniądze przeznaczane są głównie na te cele. Znacząco wspiera nas również  Biuro Sportu i Rekreacji m. st. Warszawy i obok dzielnicy Ursynów to nasz główny sponsor.

Bardzo popularną imprezą dla młodzieży jest Puchar Mazowsza MTB...

Puchar Mazowsza MTB to kontynuacja naszej działalności szkoleniowej. Dzięki organizacji tego cyklu, młodzież może spróbować startów w dyscyplinie olimpijskiej, czyli cross-country niedaleko swojego domu, bez konieczności wyjazdu w góry. Startują u siebie, na Mazowszu, a sama rywalizacja stanowi przedsionek do późniejszych startów w Pucharze Polski MTB. W Pucharze Polski w cross-country występuje np. Maja Włoszczowska, zmagania tam różnią się zdecydowanie poziomem sportowym i trasami od rowerowych imprez masowych tak popularnych w naszym regionie. Te ostatnie mają piękną oprawę, ale rozgrywane są na łatwych technicznie odcinkach. Aby nasza młodzież mogła pościgać się na trasach nieco ambitniejszych robimy wszystko aby co roku organizować cykl zawodów Puchar Mazowsza MTB, a w tym kluczowe zawody Puchar Ursynowa MTB.

Da się takie trasy znaleźć w Warszawie?

Można – chociażby na Górce Kazorce. Dwa lata temu udało nam się namówić organizatora Poland Bike Marathon do tego, by zorganizować w 2017 roku mistrzostwa Polski MTB właśnie na trasach na Kazurce. Stworzyliśmy tam pętlę XC, która doskonale nadaje się do przeprowadzania imprez najwyższej rangi. Przy tworzeniu trasy bardzo blisko współpracowaliśmy ze stowarzyszeniem „Kazoora”, które zajmuje się w tym miejscu sportami grawitacyjnymi. Pomogli nam zbudować trasę w taki sposób, by idealnie oddawała warunki cross-country. Udało się to zrobić. A same mistrzostwa z niezapomnianą oprawą wypadły spektakularnie. Niestety, poza tą trasą brakuje miejsc w Warszawie do uprawiania kolarstwa. Nie tylko MTB, ale też i szosowego czy torowego (ciągle toczy się batalia o odbudowanie toru na Orle). To bardzo poważny problem. Nie ma w Warszawie infrastruktury do wyczynowego uprawiania kolarstwa. Mamy nadzieję, że nowe władze w Warszawie zmienią coś w tym względzie. My jesteśmy gotowi do współpracy.

Jak wygląda podział dyscyplin związanych z jazdą na rowerach?

Szosa jest najbardziej znaną odmianą kolarstwa – to wszystkie wyścigi transmitowane w telewizji, takie jak Tour de Pologne, Tour de France czy wyścig Paryż-Nicea. Potem mamy kolarstwo górskie, które jest bardzo popularne wśród rzesz amatorów. Niestety, cross-country nie jest transmitowane za często w TV. Mamy też kolarstwo torowe – specyficzna ale też i bardzo widowiskowa dyscyplina sportu. Wymaga posiadania toru, a tych w Polsce nie mamy za wiele – najbliższy jest w Pruszkowie, gdzie w lutym tego roku odbyły się mistrzostwa świata. Poza tym mamy jeszcze BMX racing, rozgrywany na specyficznych pofałdowanych torach przypominających trochę popularne ostatnimi czasy pumptracki (jeden takie niedawno wybudowano pod ursynowską górką Kazurką).

Macie ponad 200 zawodników. Skąd tak imponująca liczba?

Liczba ta stale rośnie. We wrześniu 2018 roku przekroczyła 220 osób. Teraz mieliśmy lekki spadek do 190. Za chwilę gdy zacznie się sezon rowerowy, ponownie odnotujemy wzrost. Poprawia się pogoda, ludzie zaczynają spędzać więcej czasu na dworze. Już teraz zaczynają do nas dzwonić, by zapisać swoje dzieci do WKK. Trwa jednak rok szkolny. Dzieciaki mają zaplanowane już inne zajęcia pozalekcyjne. Kwiecień jest zatem dość trudnym dla nich okresem na rozpoczęcie nowych zajęć rowerowych. We wrześniu będzie to dużo prostsze. Wówczas jak co roku będziemy spodziewać się sporego napływu nowych trenujących. Teraz, na pograniczu sezonu, trenuje u nas około 200 zawodników.

Jak rozplanowany jest sezon kolarski?

Sezon letni zaczyna się od końca marca i trwa do początku października. Potem następuje sezon przełajowy, po drodze w kalendarzu startów pojawiają się zawody się imprezy torowe. Ale te za względu na swoją specyfikę mogą odbywać się tak samo w lecie jak i w środku zimy.

Ilu szkoleniowców pracuje obecnie w WKK?

Mamy w sztabie kilkanaście osób, a prowadzimy około 30 treningów w tygodniu. Trenujemy w różnych miejscach w Warszawie i pod Warszawą. Właśnie inaugurujemy sekcje w Magdalence, na Tarchominie i Gocławiu. Poza trenerami prowadzącymi systematyczne grupowe zajęcia, współpracujemy też z trenerami personalnymi, którzy pracują indywidualnie ze swoimi podopiecznymi. Na pewnym poziomie takie podejście jest niezbędne aby osiągać topowe wyniki w Polsce i nie tylko.

Wróćmy do imprez, które organizuje WKK. Największą z nich jest wspomniany Puchar Mazowsza.

Tak, organizujemy ją niemalże nieprzerwanie od 2004 roku – mieliśmy tylko jeden rok przerwy. Rokrocznie w ramach cyklu organizujemy od 5 do 8 wyścigów. W tym roku odbędzie się ich sześć. Pierwsze zawody odbyły się w Starej Miłośnie i były w randze mistrzostw Warszawy. W zawodach wystartowało ponad 200 zawodników, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na cross country. Impreza bardzo się udała, pogoda dopisała, organizacyjnie wszystko było dopięte na ostatni guzik. Kolejne zawody odbyły się 28 kwietnia w podwarszawskim Legionowie, a 14 lipca odbędą się na ursynowskiej Górce Kazurce. Serdecznie zapraszamy!

W jakim wieku najlepiej rozpocząć trening kolarski? Jakie lata są kluczowe dla kolarza?

To zależy, jakie sobie stawiamy cele. Jeżeli celem jest zdobywanie medali mistrzostw Polski w kategorii juniorów lub juniorów młodszych, to ocena możliwości w tym względzie następuje gdzieś po 2-3 latach od rozpoczęcia treningów. Wówczas można ocenić, czy ktoś będzie na tym poziomie medalisty mistrzostw Polski. Natomiast, jeżeli celem jest długoletnia kariera seniorska i ściganie się na Tour de France (a tam sukcesy mogą odnosić kolarze mający ponad 30, a nawet 40 lat), to proces się wydłuża. Jeżeli chcemy więc stworzyć takich wybitnych kolarzy jak Michał Kwiatkowski czy Rafał Majka, to pewnie zupełnie inaczej należy się do tego przygotowywać. Wówczas należałoby wyłowić grupę osób o wybitnych predyspozycjach do sportów wytrzymałościowych w wieku ok 20-25 lat i dać im jak najlepsze warunki do treningów i rozwoju. Z kolei w przypadku juniorów, warto zacząć pracę w takim wieku, który pozwalałby na osiągnięcie poziomu medalisty w przeciągu 3-5 lat. Mówimy więc o starcie w wieku 11-13 lat. Jednocześnie warto jest organizować jakieś zabawowe zajęcia dla najmłodszych – tak, żeby wygrać rywalizację o danego zawodnika z innymi dyscyplinami. 

A łatwo jest je do tego namówić?

Myślę, że tutaj olbrzymią rolę odgrywają rodzice. Jest moda na jazdę na rowerze, jest moda na bieganie czy nawet triathlon. Wielu dorosłych uprawia te sporty. Potem chcą, żeby ich latorośle robiły to samo co oni. Szukają rozwiązań dla siebie i dla swoich dzieci. Zaczyna się od kupna roweru, później dochodzi wspólna jazda, no i w końcu przychodzi ocena – „jeździ tak jak tata, może zapiszmy go do jakiegoś klubu”. Myślę, że ta moda na rowery sprawia, że jest nam łatwiej przekonać rodziców do zapisania swoich dzieci do klubu kolarskiego. Wówczas do pracy przystępują nasi trenerzy,

Nastawiamy się przede wszystkim na wychowanie młodego człowieka, a nie na osiąganie celów sportowych za wszelką cenę. My nie przygotowujemy wyczynowców. Ale na pewno pomagamy w toku szkolenia nabywać umiejętności, które przydają się później w życiu. Dzieci uczą się u nas wytrwałości, konsekwencji w działaniu, właściwej organizacji czasu, uczą się zasad zdrowego żywienia, czy umiejętności godzenia się z porażką, zasad fair play. To są elementy, które sprawiają, że ktoś może stać się lepszym człowiekiem w późniejszej pracy, w rodzinie. Może nie będzie wybitnym sportowcem, ale nabędzie cechy, które pomogą mu w dalszym życiu. Ten człowiek będzie nieustępliwy, konsekwentny, pracowity, będzie potrafił stawiać sobie realne cele i je realizować. Tego staramy się uczyć dzieci i młodzież poprzez kolarstwo.

To, że klub dba o każdego zawodnika widać nawet na Waszej stronie internetowej, gdzie każdy z nich jest wymieniony z imienia i nazwiska!

To miłe, że można odnieść takie wrażenie. Dbamy o to, żeby nazwisko każdego z naszych zawodników znajdowało się na stronie internetowej. Cieszy nas każdy nowy, młody człowiek, który do nas dołącza. 

Czy kolarstwo da się łączyć z inną dyscypliną sportu?

Da się, a nawet w sumie - powinno się to robić. Wypatrujemy potencjalne osoby do zasilenia klubu choćby wśród biegaczy. Zawsze zastanawiamy się, gdzie znaleźć talenty. Ostatnimi czasy robimy to na własną rękę i np. analizujemy wyniki młodzieży szkolnej w biegach przełajowych. Warszawa organizuje przecież WOM – Warszawską Olimpiadę Młodzieży. Tam organizowane są biegi przełajowe na różnych dystansach. Najpierw eliminacje dzielnicowe, potem odbywa się ogólnowarszawski finał. Młodzież, która tam wygrywa posiada większą wydolność i równie dobrze jak w biegach poradzi sobie na rowerze. W ostatnich latach staramy się to analizować i zapraszać młodzież z najlepszymi wynikami w biegach przełajowych do naszego klubu. Szkoda, że jest to nasza oddolna inicjatywa, bo taką identyfikacją talentów mogłyby zajmować się z powodzeniem same szkoły i kierować najzdolniejszych do poszczególnych dyscyplin i poszczególnych klubów. Takiego systemu bardzo brakuje w Warszawie. Wracając do pytania: dyscyplinami pokrewnymi do kolarstwa są bieganie i pływanie, a wśród sportów zimowych narciarstwo biegowe i łyżwiarstwo.

Jakie cele stawia przed sobą klub z 17-letnim doświadczeniem i tradycją?

Mamy bardzo ambitne cele. Osiągnęliśmy niedawno sporo sukcesów na arenie ogólnopolskiej – mamy w swoich szeregach trzech mistrzów Polski, ludzi z dużymi ambicjami. Każdy z nich będzie w tym sezonie walczył w kategorii juniorskiej. Wszyscy są w kadrze Polski, będą startowali i w imprezach krajowych, i w imprezach zagranicznych. Na przełomie kwietnia i maja wysyłamy do Włoch naszą ekipę juniorów w kolarstwie szosowym. Tam będą rywalizować na górskich trasach z juniorami z Italii, czyli czołówką światową. Zawodnicy w kolarstwie górskim wystartują też w Pucharze Czech, Pucharach Słowacji. Będziemy zbierać punkty UCI (Unii Kolarskiej), które są później potrzebne przy walce o tytuły mistrzowskie Świata i Europy. Liczymy zatem na starty naszych zawodników w kadrze Polski na najważniejszych na Świecie imprezach zarówno w MTB jak i na szosie. Tak jak od 4 lat wyślemy naszych najlepszych młodzików na specjalnie dla nich organizowane mistrzostwa Europy we włoskiej miejscowości Pila. Poza zagranicznymi wojażami liczymy na jak najlepsze rezultaty szerokiej naszej kadry na mistrzostwach Polski na szosie i w MTB. Zależy nam bardzo na rozbudowie klubu o nowe sekcje. Planujemy zorganizowanie klasy kolarskiej w jednym z warszawskich liceów oraz Akademickiego Centrum Szkolenia Sportowego przy AWF-ie. Będziemy się starali pozyskać sponsora strategicznego dla tak szeroko zakrojonej działalności sportowej.  

Czy ktoś ma szansę pojechać na igrzyska olimpijskie w Tokio?

Nie, raczej nie. Mimo wszystko, ma na to wpływ charakter kolarstwa jako dyscypliny późnej. Żeby ktoś mógł startować w MTB na poziomie olimpijskim, musi skończyć 20 lat, a w kolarstwie szosowym – 25 lat (oczywiście są wyjątki, ale nie aż takie, aby 17-latek wygrywał z seniorem, to nie w tej dyscyplinie). Więc Tokio, które przecież już za rok, to zbyt wczesna perspektywa. Ale kolejne igrzyska dla takich zawodników jak Matylda Szczecińska, Miłosz Ośko czy Dominik Górak to zapewne realny cel!

Życzymy więc powodzenia!

Rozmawiał Rafał Majchrzak

Archiwum aktualności

Kalendarz

po wt śr cz pt so nd
Events of the day 1 Maj 2019 (środa)
2
3
Events of the day 4 Maj 2019 (sobota)
Events of the day 5 Maj 2019 (niedziela)
6
7
Events of the day 8 Maj 2019 (środa)
9
10
Events of the day 11 Maj 2019 (sobota)
Events of the day 12 Maj 2019 (niedziela)
13
Events of the day 14 Maj 2019 (wtorek)
Events of the day 15 Maj 2019 (środa)
Events of the day 16 Maj 2019 (czwartek)
Events of the day 17 Maj 2019 (piątek)
Events of the day 18 Maj 2019 (sobota)
Events of the day 19 Maj 2019 (niedziela)
20
21
Events of the day 22 Maj 2019 (środa)
23
24
Events of the day 25 Maj 2019 (sobota)
Events of the day 26 Maj 2019 (niedziela)
27
Events of the day 28 Maj 2019 (wtorek)
Events of the day 29 Maj 2019 (środa)
30
31

Na czasie

X

Wyślij link znajomemu