Dzielnica Ursynów Serwis sportowo-rekreacyjny Ursynowa  

Dziś trener musi zaczynać od zera! WYWIAD

16.08.2019
Gry zespołowe

Kolejny klub sportowy z Ursynowa gości na naszych łamach. Dziś rozmawiamy z Bartoszem Bilskim, dyrektorem sportowym Klubu Sportowego Armado. Ta mała organizacja piłkarska odnosi sukcesy, a jako jedyna w naszej dzielnicy ma pełnowymiarowe boisko.

Kiedy powstał Klub Sportowy Armado?

Klub działa nieprzerwanie od 2009 roku. W tym roku obchodzimy okrągłą rocznicę istnienia. 

Jak wspominacie Państwo początki działalności?

Z ogromnym sentymentem! Wszystko zaczęło się od ścisłej i bardzo owocnej współpracy ze Szkołą Podstawową nr 322 przy ul. Dembowskiego, a także tamtejszym przedszkolem – Przedszkolem nr 401. Dzięki uprzejmości dyrektora, który świetnie rozumiał potrzeby ruchowe ursynowskich dzieci, mieliśmy dostęp do szkolnych obiektów sportowych – hali, a także forum, gdzie spotykaliśmy się z rodzicami prowadząc różnego rodzaju prelekcje, szkolenia i zebrania. 

Bardzo dobrze układała się również współpraca z przedszkolem, z którego nasi trenerzy odbierali młodych piłkarzy na treningi. Z czasem klub zaczął się rozrastać, a my przenieśliśmy się na obiekty szkół przy ul. Hawajskiej i ul. Na Uboczu.  

Co uważają państwo za największą trudność przy tworzeniu i funkcjonowaniu klubu?

Ursynów ma ogromny sportowy potencjał. Jest tu wiele szkół, przedszkoli, masa dzieciaków. Właśnie dlatego działa tu najwięcej szkółek piłkarskich spośród wszystkich warszawskich dzielnic. Konkurencja jest ogromna…

Z uwagi na tę konkurencję, nie jest łatwo pozyskiwać nowych, zdolnych zawodników. Problemem jest także dostęp do obiektów sportowych, mimo że jest ich stosunkowo dużo to przy ogromnym zapotrzebowaniu nie tylko dzieci ale także dorosłych, trudno znaleźć wolne godziny boisk czy hal sportowych. Nie mówię już o boiskach pełnowymiarowych do rozgrywania meczów po 11 zawodników, których praktycznie nie ma. Kolejną kwestią są środki finansowe potrzebne do funkcjonowania klubu. Nasza szkółka utrzymuje się jedynie ze składek członkowskich opłacanych przez rodziców i często ledwo udaje się wiązać koniec z końcem.

Co Was wyróżnia?

Na pewno jest to świetna atmosfera, z której słynie nasz klub, jakość szkolenia bez selekcji i presji wyniku, własne pełnowymiarowe boisko z naturalną trawą najzdrowszą dla stawów dzieci, własna hala piłkarska (specjalny balon – przyp. red.), bezpłatne zabiegi fizjoterapii dla naszych zawodników, profesjonalny sprzęt sportowy. 

Jest jednak jeszcze jedna rzecz - mianowicie obozy sportowe. Organizujemy też obozy sportowe, zielone szkoły, szkolenia i eventy dla dzieci. Dlatego nasze obozy przyciągają nie tylko naszych podopiecznych, ale także zawodników innych ursynowskich klubów. Nasze obozy działają są jak magnes - w przeciwieństwie do innych akademii, czas spędzony na nich to nie tylko piłka nożna, basen i wędrówki po sklepach, ale też masa innych atrakcji. Każdego dnia serwujemy inną aktywność fizyczną - windsurfing, żeglarstwo, paintball, gry terenowe i wiele innych. To wszechstronnie rozwija sportowe pasje dzieci. Stąd dzieciaki, jeżdżą z nami często na 2-3 obozy w trakcie jednego lata.

Jak wygląda Wasza baza treningowa?

Nasza akademia jako jedyna na Ursynowie posiada własne, pełnowymiarowe, oświetlone boisko trawiaste, a także swoją halę pneumatyczną z boiskiem ze sztuczną trawą, w której nie tylko prowadzimy szkolenia, ale także organizujemy liczne turnieje. Ponadto nasi zawodnicy mają do dyspozycji, szatnie, biuro, a także gabinet odnowy biologicznej. Warto zaznaczyć, że wszystko to, co teraz cieszy naszych młodych piłkarzy, stworzyliśmy praktycznie od zera dzięki własnym nakładom. Pomogli nam też rodzice, którzy mogą się cieszyć wynikami swoich pociech. Wszystko to zawdzięczamy owocnej, wieloletniej współpracy z Totalizatorem Sportowym, a także „Fundacją Lotto - milion marzeń”. Wyścigi Konne to nasz dom od wielu lat, miejsce wytężonej pracy piłkarskiej ale także ostoja od zgiełku i świetne miejsce do rekreacji dla rodziców i odwiedzających nas gości.

Obecnie trenują u nas dzieci - co kiedyś było nie do pomyślenia - od 5. do 14. roku życia. Zaczynają bardzo wcześnie. Są to zarówno chłopcy, jak i dziewczynki, które coraz chętniej garną się do piłki nożnej. To ogromna radość patrzeć na ich współpracę i wspólną pasję. Niedawno pożegnaliśmy rocznik 2004, wchodzący już w wiek juniorski. Warto pochwalić się faktem, że większość chłopców - dzięki swym umiejętnościom nabytym przez 8 lat treningów - trafiła do wiodących klubów na Mazowszu. Kluby te grają w rozgrywkach wojewódzkich. Cały czas trwają nabory, dlatego zapraszamy wszystkich chętnych, którzy zechcą dołączyć do naszego klubu na bezpłatne, próbne treningi. U nas nie ma selekcji i presji wyniku. Jest za to świetna atmosfera i odpowiednie warunki do sportowego rozwoju, o czym zresztą wspomniałem. 

W Waszym klubie organizowane jest "Granie rodzinne". Na czym to polega?

To nasz autorski projekt, który powstał niejako z inicjatywy rodziców. To oni, patrząc na swoje dzieci i widząc możliwości, jakie daje klub, chcieli również poczuć piłkarską atmosferę. Chcieli zadbać o swoje zdrowie, a przy okazji zintegrować się z innymi tatusiami i mamusiami. Dlatego raz w tygodniu wieczorem boisko na półtorej godziny przejmują "seniorzy". Warto nadmienić, że idea jest taka, aby był to czas nie tylko dla rodziców, ale dla całych rodzin. Wspólne granie to świetny pomysł na pogłębienie więzów rodzinnych, a także zadbanie o swoje zdrowie.

Jakie największe sukcesy może wskazać w swojej historii KS Armado?

Mimo, iż jesteśmy niewielkim klubem, który nie prowadzi selekcji i funkcjonuje tylko dzięki swoim nakładom, możemy pochwalić się wieloma sukcesami sportowymi. Nasze drużyny z powodzeniem grają w rozgrywkach Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej. Występują niejednokrotnie nie tylko na szczeblu okręgowym, ale także wojewódzkim. Drużyna z rocznika 2004 prowadzona przeze mnie, a także z rocznika 2007 pod opieką trenera Piotra Domańskiego występowały w 1. ligach okręgowych i wojewódzkich, w tyle zostawiając potentatów z innych dzielnic. Nasi zawodnicy powoływani byli niejednokrotnie do kadr Mazowsza. Jeśli chodzi o kluby ursynowskie, stawia nas to "sportowo" zaraz za KS SEMP. Warto wspomnieć też o wielu wygranych turniejach tych ogólnopolskich, ale także rangi wojewódzkiej.

Czego przede wszystkim staracie się nauczyć swoich podopiecznych? Pytanie z pozoru łatwe, ale z drugiej strony – trenerzy muszą to wiedzieć…

Poza aspektami techniczno-motorycznymi, czyli specjalistycznym treningiem? Nasi trenerzy są wychowawcami, którzy uczą współpracy w grupie, zasad fair play, wiary we własne możliwości i walki o swoje marzenia. Wychowanie przez sport ma ogromny potencjał. Większość z naszych podopiecznych nie zostanie zawodowymi piłkarzami. Ważne, aby teraz dobrze się bawili, wszechstronnie rozwijali i zostali dobrymi ludźmi potrafiącymi pochylić się nad cudzym nieszczęściem i dążącymi do postawionego sobie celu.

A co uważa pan za największą trudność w szkoleniu młodego piłkarza?

Dzisiejszy postęp, wszechogarniająca elektronika, szybkość życia i ambicje rodziców. Wszystkie te czynniki powodują, że dzieciaki - zamiast na podwórku, jak my kiedyś - spędzają czas przed komputerami, tabletami, komórkami czy telewizorami. Mają też masę zajęć dodatkowych - językowych, matematycznych itp. Chcą sprostać późniejszym wymaganiom wykładowców i pracodawców. W ich życiu jest dużo mniej czasu na sport, na relacje, które budowały się na podwórku.

Patrząc statystycznie, do drużyn trafiają dzieci bez uprzedniego przygotowania, bez pewnej bazy sprawności ogólnej, motoryki czy umiejętności technicznych, które kiedyś wypracowywało się, kopiąc piłkę przed blokiem. Trener w wielu przypadkach musi zaczynać od zera. Nie może liczyć, że dane dziecko pewne umiejętności utrwali sobie w wolnym czasie, bo go nie ma. Może liczyć tylko na 2-3 treningi w tygodniu - między angielskim, matematyką i lekcjami, które musi odrobić. Nie widać w dzieciakach samozaparcia, charakteru w dążeniu do doskonałości. A to utrudnia pracę, choć oczywiście są wyjątki. 

Trudnością są również ambicje rodziców, ich uwagi i pokrzykiwania na meczach. Zdarza się także częste ingerowanie w pracę trenera, które nie tylko utrudniają proces szkoleniowy, ale również pozostawiają wyrwę w psychice dziecka.

Ale nawet te trudności udaje się przezwyciężyć?

Trzeba je przezwyciężyć – jeśli ktoś wymarzył sobie karierę piłkarza, musi dążyć do celu za wszelką cenę.

Dziękuję za rozmowę.

Archiwum aktualności

Kalendarz

po wt śr cz pt so nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
X

Wyślij link znajomemu